Bracia zaś, którzy udają się do Saracenów, mogą w dwojaki sposób duchownie wśród nich postępować. Jeden sposób: nie wdawać się w kłótnie ani w spory, lecz być poddanymi wszelkiemu ludzkiemu stworzeniu ze względu na Boga i przyznawać się do wiary chrześcijańskiej. Drugi sposób: gdyby widzieli, że tak się Panu podoba, niech głoszą Słowo Boże, aby ludzie uwierzyli w Boga Wszechmogącego, Ojca i Syna, i Ducha Świętego.
/Reguła św. Franciszka z 1221 roku/

W maju 1218 krzyżowcy pod wodzą króla-poety Jana z Brienne, który u kresu swego życia miał wstąpić do franciszkanów, wyruszyli z palestyńskiej Akki do egipskiej Damietty. Wojska chrześcijańskie szybko zdobyły twierdzę znajdującą się na wybrzeżu Morza Śródziemnego. Następnie przystąpiono do oblężenia miasta. Dowództwo przejął legat papieski, portugalski benedyktyn, kardynał Pelagiusz Galvani. Postawa tego purpurata przyczyniła się do klęski piątej krucjaty. Galvani aż dwukrotnie odrzucał propozycje rozejmu składane mu przez sułtana Meleka el-Kamela. Muzułmański władca, w zamian za wycofanie się z Egiptu wojsk chrześcijańskich, obiecywał zwrot Jerozolimy i relikwii Krzyża Świętego. Naciski ze strony italskich kupców, którzy pragnęli zdobycia całej Delty Nilu, wpłynęły na błędne decyzje wysłannika Rzymu. Jego zaciętość i nieugięta postawa były przeciwieństwem drogi obranej w obliczu konfliktu przez Biedaczynę z Asyżu. Galvani zwykł mawiać: „Islam narodził się dzięki mieczowi, rozszerzył się mieczem i teraz musi być zgładzony mieczem”, Franciszek: „Bracia mają być poddanymi wszelkiemu ludzkiemu stworzeniu ze względu na Boga i przyznawać się do wiary chrześcijańskiej”.

Założyciel braci mniejszych przybył pod Damiettę z flotyllą krzyżowców z Akki, gdzie wcześniej spotkał się z przełożonym syryjskiej prowincji minorytów Eliaszem Bombarone. W drodze do Egiptu towarzyszyło mu kilku braci. O jego obecności w obozie krzyżowców w czasie piątej wyprawy krzyżowej i spotkaniu z sułtanem Melekiem el-Kamelem dają świadectwo źródła zarówno muzułmańskie jak i chrześcijańskie (m.in. Kronika Ernoula i Kronika Burcharda z Ursperg). Asyżanin był przeciwny wojnie, pragnął dialogu z mahometanami. Po niespodziewanej klęsce krzyżowców, która miała miejsce 29 sierpnia, poprosił legata papieskiego, aby zezwolił mu pójść do sułtana. Kardynał, choć niechętnie, zgodził się, nie biorąc żadnej odpowiedzialności za losy Franciszka.

Jak podają średniowieczni biografowie świętego, zaraz po przekroczeniu linii wroga zabiegli mu drogę żołnierze saraceńscy. Franciszek z towarzyszem zostali pojmani i zaprowadzeni przed oblicze sułtana. Al Melek zapytał, skąd pochodzą i jakie przynieśli przesłanie. Biedaczyna miał wówczas odważnie wyznać, iż nie przychodzi z mandatu ludzkiego ale Bożego, by jemu i jego ludowi ukazać drogę zbawienia i ogłosić Ewangelię prawdy.

Franciszek, podobnie jak dzisiejsi franciszkanie pracujący w wielu arabskich krajach, potraktowany został, ze względu na swą łagodność i ubiór, jak typowy sufi  muzułmański, a więc jak członek ascetycznej wspólnoty, który utrzymuje się ze zbieranej jałmużny. Prawdziwy sufi ubrany był w surową szatę przepasaną sznurem, nie posiadał niczego i nie był w niczyim posiadaniu.

o. Abraham Sobkowski ofm


Paolo Gaidano, Spotkanie w obozie sułtana, 1897, olej na płótnie, 200x300, sala przyjęć klasztoru Najświętszego Zbawiciela w Jerozolimie.

© 2017 Franciszkanie Zabrze. All Rights Reserved.

Please publish modules in offcanvas position.

Free Joomla! templates by Engine Templates