Plan dnia był przede wszystkim ukierunkowany na zasłużony wypoczynek połączony z formacją (ludzką i chrześcijańską). Codzienna Eucharystia, apele ewangeliczne, Różaniec święty, Koronka do Bożego Miłosierdzia oraz
konferencje nt. wychowania. Codziennie - wzorem zeszłorocznego zimowiska, oraz obozu letniego - odbywały się rekreacje, w trakcie których było małe co nieco do spożycia - owoce, lody, oraz oglądaliśmy ciekawe filmy np. Marco Polo. Ostatniego wieczoru oglądaliśmy slajdowisko ze zdjęć jakie zostały zrobione w trakcie zimowiska.

Wypoczynek nie oznacza leżenie brzuchem do góry. Każdego dnia aktywnie wypoczywaliśmy. W zależności od możliwości - kondycji - szliśmy w góry, byliśmy kilka godzin na łyżwach lub na basenie.

Na słowa uznania zasługują wszyscy młodzi, którzy udali się zdobywać w warunkach zimowych szczyt Błatniej maszerując w sumie około 20 km. Poza tym udało nam się również zdobyć Równicę, poruszając się na własnych nogach w zwałach śniegu. Zmęczenie było wielkie, ale frajda jaką mieliśmy w momencie schodzenia była wynagrodzeniem za trud jaki musieliśmy włożyć. Dodatkowo wynagrodzeniem za trud były przepyszne obiadokolacje w wykonaniu p. Ani i Jej Siostry.

Zmęczeni, ale radośni wróciliśmy do naszych domów pełni zapału, nie mogąc się doczekać kolejnego wspólnego wyjazdu na dłuższy czas. Będzie ku temu okazja w wakacje gdy wyruszymy ponownie - za sugestią młodych - do
Wambierzyc.

o. Tytus OFM